logotype
image1 image1 image1

Odpowiedzialność wolnomularska

„Stajesz się odpowiedzialny na zawsze za to co oswoiłeś” powiedział nasz nieżyjący już Brat Antoine Saint Exupéry.

odpowiedzialnoscW myśleniu o odpowiedzialności grozi nam niebezpieczeństwo oczywistości. Każdy z nas mniej więcej wie, co to znaczy być odpowiedzialnym, niemniej jednak należy na wstępie precyzyjnie zdefiniować przedmiot naszych dzisiejszych rozważań, aby potem w ich trakcie nie mylić pojęć.

Istotę, pojęcia odpowiedzialności rozpatrywać można w dwóch kategoriach:

- odpowiedzialności moralno – etycznej, polegającej na gotowości do ponoszenia skutków swych czynów, decyzji, wyborów oraz słów. Objawia się ona jako zdolność do podejmowania oraz przede wszystkim, do wywiązywania się z zobowiązań podjętych świadomie i dobrowolnie (lub pod przymusem wynikającym ze szczególnych okoliczności).

- odpowiedzialności prawnej, polegającej na określonym szczegółowymi przepisami przymusie ponoszenia konsekwencji swoich czynów w różnych sferach działalności ludzkiej, stanowiących przedmiot zainteresowania prawa skodyfikowanego.

Należy tu zauważyć, że w pewnych sytuacjach obie te kategorie nakładają się na siebie.

Współczesne teorie psychologiczne wiążą pojęcie odpowiedzialności z fazą osiągania przez człowieka życiowej dojrzałości, kiedy to w sferze jego zainteresowań pojawiają się nie tylko sprawy dotyczące głównie jego własnej osoby ale też zaczyna się on angażować w zadania obejmujące szersze środowisko związane z pracą, losem przyszłych pokoleń i społeczności w której żyje. Jest to skierowanie „przedsiębiorczości” jednostki na spełnianie obowiązków wobec innych ludzi, rodziny, społeczności lokalnej i globalnej, a także na systemy organizacyjne takie jak kościoły, partie polityczne, czy struktury władzy. Staje się ona przez to zdolna do szeroko rozumianego kontrolowania środowiska czyli zarządzania nim za pomocą systemowych, prawnych środków.

Prawo skodyfikowane, w braku skuteczniejszych metod ustalenia poziomu dojrzałości jednostki ludzkiej będącej osobą prawną, przyjęło jako cezurę moment osiągnięcia przez nią całkowitej dojrzałości fizycznej.

Możemy wyróżnić rozmaite zakresy odpowiedzialności: osobistą, odnoszącą się do skutków własnego postępowania, odpowiedzialność względem swojego najbliższego otoczenia (rodziny, sąsiadów, przyjaciół, współpracowników), oraz względem szerzej pojętej społeczności w której człowiek się porusza – czyli swojego regionu, kraju czy ogółu innych ludzi. W każdym z ww. zakresów odpowiedzialności, jesteśmy odpowiedzialni nie tylko za to co robimy, ale także za to czego nie robimy, czyli za zaniechanie.

Jednakże rozpatrywanie odpowiedzialności jedynie jako odpowiedzialności za coś lub wobec czegoś, czyli jako prostego związku przyczynowo-skutkowego prowadzi do ujmowania jej zbyt wąsko, wyłącznie w kategorii relacji pomiędzy człowiekiem a jego otoczeniem.

Tak jak człowiek pozostaje zależny od świata, tak świat w jakimś sensie pozostaje zależny od człowieka. Rodzi to nie tylko jednostkową perspektywę odpowiedzialności, która była już znana od czasów rzymskich, ale także odpowiedzialność rozumianą jako postawa filozoficzna, jako zadanie wobec siebie, innych i świata. Nie da się oddzielić odpowiedzialności za własne działanie i za świat. Na tej nierozerwalnej więzi polega jej istota.

Świat współczesny woła o odpowiedzialność. Cała Europa głosi, że ludzkość powinna być bardziej odpowiedzialna. Filozofowie zaczynają określać wiek XX wiekiem odpowiedzialności, i jest to w znacznej mierze spowodowane nie tylko poszerzającą się sferą wolności i podmiotowości jednostki, ale również i tym, że ta poszerzająca się emancypacja spowodowała częste w konsekwencji dążenie do rozmycia, a nawet uniknięcia odpowiedzialności, pomimo iż przy powstałej możliwości dokonywania swobodnego i świadomego wyboru zachodzi szczególna potrzeba podwyższenia jej standardów.

Odpowiedzialność zaczyna zastępować tradycyjnie pojmowane pojęcie obowiązku w sensie przymusu i jednostronnej obligacji, ale tenże obowiązek, narzucony sobie z własnej woli staje się konsekwencją posiadania poczucia odpowiedzialności. W idealnym, utopijnym państwie, w którym wszyscy obywatele odznaczaliby się pełnym poczuciem odpowiedzialności, zbędnymi instytucjami stałyby się armia, policja, sądownictwo, instytucje nadzoru, więzienia i sierocińce. Aparat służący egzekwowaniu obowiązków stałby się niepotrzebny.

Dobrowolność jest tu kwestią o zasadniczym znaczeniu. Wybór narzucony – etycznie rzecz ujmując – uwalnia jednostkę z obowiązku ponoszenia odpowiedzialności. To właśnie sprawia, że zbrodniarze wojenni tak chętnie usprawiedliwiają swoje czyny nieuchronnością dyscypliny wojskowej, a zwykli grzesznicy – powszechnie szafują frazesem „nie pozostawiasz mi wyboru”, próbując przerzucić odpowiedzialność za swoje decyzje na kogoś innego.

Co zaś wyróżnia w sposób szczególny odpowiedzialność wolnomularską?

Wiąże się ona z przyjętymi celami istnienia stowarzyszenia i metodą dążenia do ich realizacji. Wstępując do Zakonu Wolnomularskiego dostępujemy zaszczytu, którym jest bez wątpienia przynależność do wielkiej historycznej rodziny humanistów. Oprócz tych najbardziej znanych reprezentantów lóż wolnomularskich, cała rzesza mniej znanych lub wręcz anonimowych wolnomularzy od samego początku istnienia naszego związku swoją postawą przyczyniła się do tego, by w kręgach ludzi oświeconych masoni szczycili się chlubną opinią.

Kwintesencją Wolnomularstwa jest przede wszystkim jego wielki potencjał moralny i duchowy. Zatrzymanie się jedynie na powierzchownych aspektach masonerii odbiera jej zasadniczy sens, pozbawia podstaw i treści. Pierwszym obowiązkiem wolnomularza jest poszukiwanie treści natury duchowej zakodowanych w rytuale, a następnie rozwijanie ich w sobie. Loża jest mikrokosmosem, którego symbolika ciągle przypomina o związku człowieka ze światem przekraczającym jego indywidualne granice.

Podczas przechodzenia wolnomularza przez kolejne stopnie kształtowane są te same cechy osobowości, które charakteryzują człowieka w pełni dojrzałego. Są to odpowiedzialność, praca, obowiązek, nabywanie wiedzy, świadomość przemijalności życia. Przy tym rozwój wolnomularza w naturalny sposób przekracza poziom, na którym zatrzymuje się większość ludzi. Zmierza do osiągnięcia najwyższego stadium poziomu etycznego, zwanego orientacją kosmiczną, polegającego na wierności uniwersalnym zasadom i poczuciu bycia częścią porządku kosmicznego wykraczającego poza normy społeczne i wyniesionego do poziomu filozoficznej transcendencji. Idea ta jest wbudowana w system wartości Wolnomularskich i wyrażana figuratywnie pod postacią Świątyni Salomona. Loża jest szkołą dojrzewania do tej szczególnej odpowiedzialności, mającej zastosowanie zarówno w życiu masońskim jak i w rzeczywistości profańskiej.

Wolnomularska odpowiedzialność jest szczególnej natury nie tylko poprzez przyjęcie wysokich standardów w dążeniu do ideałów, ale także jako materializacja sumienia oraz objaw szacunku dla samego siebie i innych. Musi być ona świadoma, dobrowolna i uniwersalistyczna, co wynika z fundamentalnych założeń masonerii. Wynika z nich także że nie może mieć miejsca żadna rozbieżność pomiędzy rozumowaniem moralnym a działaniem wolnomularza, który będąc posłuszny prawu Moralnemu pracuje w ramach wolnomularskiego porządku. Wierność takim wartościom jak Dobro i Prawda, przestrzeganie rytuału i tajemnicy, troska o potrzeby Braci i Sióstr, ale także o wszystkich innych ludzi, są przejawami praktykowania moralności najwyższej próby. Nasza wrażliwość etyczna powinna uczulić nas na panujące w świecie zło, i jakże częstą w dzisiejszych czasach deprecjację wyższych wartości etycznych.

Rodzina wolnomularska składa się z licznych Sióstr i Braci rozrzuconych po całym świecie. Potencjalnie stanowi to ogromną siłę. Aby ten potencjał osiągnął kiedyś zamierzony cel, wystarczy żeby wszyscy wolnomularze wypełniali rzetelnie swoje obowiązki zaczynając od tego, który określiliśmy w niniejszej pracy jako „poszukiwanie zakodowanych w rytuale treści natury duchowej i rozwijanie ich”. Małe ziarenka piasku tworzą rozległą pustynię, w oceanie znajduje się mnóstwo kropel wody. Pragniemy wierzyć, że z mnogości obrobionych w masońskich Lożach kamieni wybudujemy kiedyś wzniosłą, uniwersalną świątynię. Stawiamy sobie bowiem nie tylko za zadanie budowę własnej, wewnętrznej Świątyni Wolnomularskiej ale także zadanie budowy zewnętrznej Świątyni Ludzkości. Taką postawę totalnej odpowiedzialności za życie własne i innych mogą przyjąć tylko ludzie Wolni i dlatego jesteśmy do podjęcia takiej odpowiedzialności szczególnie obligowani, mimo, że nie jest ona dla nas wyłącznie zarezerwowana.

Deska zbiorowego autorstwa wygłoszona na posiedzeniu Szanownej Loży "Prometea" na Wschodzie Warszawy w dniu 4 kwietnia 2008 r.

Copyright© 2013-2015 Loża Prometea. Design by globbers for globbersthemes.com